Odfrankowienie czy unieważnienie kredytu? Różnice i skutki

  • Home
  • Blog
  • Porady
  • Odfrankowienie czy unieważnienie kredytu? Różnice i skutki
pexels photo 5668473

Decyzja o wkroczeniu na drogę sądową z bankiem w sprawie kredytu frankowego to poważny krok. Kredytobiorcy, często nazywani „frankowiczami”, słyszą o dwóch głównych możliwościach rozwiązania sporu: odfrankowieniu oraz unieważnieniu umowy. Choć oba rozwiązania prowadzą do znaczącej poprawy sytuacji finansowej, ich podstawy prawne i konsekwencje są zupełnie inne. Zrozumienie fundamentalnych różnic między tymi dwoma roszczeniami jest kluczowe do świadomego podjęcia walki o swoje prawa i odzyskanie niesłusznie pobranych przez bank pieniędzy. Ten artykuł wyjaśnia, na czym dokładnie polega każde z tych rozwiązań.

Czym są klauzule abuzywne w umowie kredytu frankowego?

Zanim przejdziemy do omówienia różnic między odfrankowieniem a unieważnieniem, musimy zrozumieć ich wspólne źródło. Podstawą obu roszczeń jest występowanie w umowie kredytowej tak zwanych klauzul abuzywnych, czyli niedozwolonych postanowień umownych. Są to zapisy, które nie zostały indywidualnie uzgodnione z konsumentem, a jednocześnie kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. W przypadku umów kredytów powiązanych z frankiem szwajcarskim (CHF) takie klauzule dotyczą najczęściej mechanizmu przeliczania waluty.

Banki przyznawały sobie prawo do jednostronnego i dowolnego ustalania kursu kupna i sprzedaży CHF w swoich wewnętrznych tabelach. To na podstawie tych kursów przeliczały kwotę kredytu wypłacaną w złotówkach oraz wysokość comiesięcznych rat. W efekcie kredytobiorca nigdy nie wiedział, ile dokładnie będzie wynosić jego rata i jak bank ustali jej wysokość. Sądy, w tym Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), uznały takie praktyki za niedozwolone, co otworzyło drogę do kwestionowania całych umów kredytowych.

Na czym polega odfrankowienie kredytu?

Odfrankowienie kredytu to jedno z dwóch możliwych rozwiązań sądowych dla posiadaczy kredytów frankowych. Polega ono na usunięciu z umowy niedozwolonych klauzul przeliczeniowych (indeksacyjnych lub denominacyjnych), przy jednoczesnym pozostawieniu pozostałej części umowy w mocy. Innymi słowy, sąd uznaje, że umowa jest ważna, ale bez zapisów, które wiązały ją z frankiem szwajcarskim. W praktyce oznacza to przekształcenie kredytu w zwykły kredyt złotówkowy, ale z zachowaniem pierwotnego, korzystnego oprocentowania opartego na wskaźniku LIBOR (lub jego następcy – SARON).

Taki zabieg prowadzi do bardzo korzystnych dla kredytobiorcy konsekwencji. Ponieważ wskaźnik LIBOR przez wiele lat był ujemny, oprocentowanie kredytu po odfrankowieniu często spadało do samej marży banku lub nawet niżej. Główne korzyści z odfrankowienia to:

  • Traktowanie kredytu tak, jakby od początku był kredytem złotówkowym.
  • Zachowanie oprocentowania opartego na stawce LIBOR/SARON plus marża banku.
  • Konieczność przeliczenia przez bank całej historii spłaty kredytu na nowo, co generuje ogromną nadpłatę po stronie kredytobiorcy.
  • Zwrot przez bank całej nadpłaty wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie.
  • Znaczące zmniejszenie salda zadłużenia na przyszłość oraz obniżenie przyszłych rat.

Choć kiedyś było to popularne rozwiązanie, obecnie sądy znacznie częściej orzekają o unieważnieniu całej umowy.

Unieważnienie kredytu – co to oznacza w praktyce?

Unieważnienie umowy kredytowej jest obecnie najczęstszym i zazwyczaj najkorzystniejszym rozstrzygnięciem spraw frankowych. Sąd, stwierdzając nieważność, dochodzi do wniosku, że umowa zawierała tak wadliwe klauzule abuzywne, że po ich usunięciu nie może dalej funkcjonować. W efekcie umowę traktuje się tak, jakby nigdy nie została zawarta. To rozwiązanie prowadzi do konieczności wzajemnego rozliczenia się stron – kredytobiorcy i banku. Rozliczenie to odbywa się według tzw. teorii dwóch kondykcji, która jest najkorzystniejsza dla konsumenta.

Proces ten wygląda następująco:

  1. Bank musi zwrócić kredytobiorcy wszystko, co ten wpłacił przez cały okres kredytowania. Obejmuje to wszystkie raty kapitałowo-odsetkowe, prowizje, opłaty przygotowawcze oraz koszty ubezpieczeń, jeśli były pobierane.
  2. Kredytobiorca musi zwrócić bankowi dokładnie taką kwotę kapitału, jaką otrzymał w złotówkach. Nie zwraca żadnych odsetek, prowizji ani innych kosztów – tylko czysty kapitał, np. 250 000,00 zł.
  3. Strony mogą potrącić swoje wzajemne wierzytelności. Jeśli suma wpłat kredytobiorcy przewyższa kwotę otrzymanego kapitału, bank musi zwrócić tę różnicę. Jeśli suma wpłat jest niższa, kredytobiorca musi dopłacić brakującą część kapitału.

W wielu przypadkach, zwłaszcza przy kredytach zaciągniętych kilkanaście lat temu, okazuje się, że kredytobiorcy spłacili już cały pożyczony kapitał, a bank musi im zwrócić znaczną nadpłatę. Unieważnienie umowy całkowicie uwalnia od zadłużenia i zdejmuje hipotekę z nieruchomości.

Czy mogę samodzielnie wybrać między odfrankowieniem a unieważnieniem?

To jedno z częstszych pytań, jakie zadają sobie kredytobiorcy przygotowujący się do procesu sądowego. Odpowiedź nie jest jednoznaczna. W pozwie składanym do sądu, profesjonalny pełnomocnik, najczęściej radca prawny, formułuje roszczenia w określony sposób. Zazwyczaj jako roszczenie główne wnosi się o unieważnienie umowy, a jako roszczenie ewentualne (na wypadek, gdyby sąd nie zgodził się z głównym) – o odfrankowienie i zapłatę nadpłaconych kwot.

Jednak ostateczna decyzja należy do sądu, który ocenia materiał dowodowy i stan prawny. Zgodnie z wytycznymi Trybunału Sprawiedliwości UE sąd w pierwszej kolejności bada, czy umowa po usunięciu klauzul abuzywnych może dalej obowiązywać. Jeśli dojdzie do wniosku, że nie może, musi orzec o jej nieważności. Kluczowa jest tu jednak świadoma zgoda konsumenta. Sąd ma obowiązek poinformować kredytobiorcę o wszystkich konsekwencjach unieważnienia umowy. Dopiero po uzyskaniu jego wyraźnej zgody może wydać taki wyrok. W praktyce, przy obecnej linii orzeczniczej, zdecydowana większość spraw kończy się unieważnieniem, ponieważ jest to rozwiązanie uznawane za najskuteczniejszą sankcję wobec nieuczciwych praktyk banków.

Odfrankowienie czy unieważnienie – które rozwiązanie jest bardziej opłacalne?

Z perspektywy finansowej unieważnienie umowy jest niemal zawsze rozwiązaniem znacznie korzystniejszym dla kredytobiorcy. Traktowanie umowy jako nigdy niezawartej prowadzi do całkowitego wyzerowania relacji z bankiem. Największą korzyścią jest definitywne uwolnienie się od wieloletniego zobowiązania oraz wykreślenie hipoteki z księgi wieczystej nieruchomości. W wielu przypadkach, szczególnie przy umowach zawartych przed 2010 rokiem, suma wpłaconych rat przewyższa już kwotę wypłaconego kapitału, co oznacza, że to bank musi zwrócić kredytobiorcy pokaźną sumę pieniędzy. Odfrankowienie, choć również bardzo korzystne, nie zamyka relacji z bankiem. Kredyt wciąż istnieje i trzeba go spłacać, chociaż na znacznie lepszych warunkach – z niższymi ratami i zredukowanym saldem zadłużenia. Unieważnienie to całkowite rozliczenie i zamknięcie sprawy, podczas gdy odfrankowienie to naprawa wadliwej umowy na przyszłość.

Co mówią sądy? Aktualne orzecznictwo

Obecna linia orzecznicza sądów powszechnych w Polsce jest niezwykle korzystna dla frankowiczów. Przez lata, dzięki konsekwentnym wyrokom Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), polskie sądy wypracowały stabilne i prokonsumenckie podejście. TSUE wielokrotnie podkreślał, że celem unijnej dyrektywy 93/13 jest przywrócenie równowagi między stronami umowy, a sankcja za stosowanie nieuczciwych warunków musi być skuteczna i odstraszająca. W rezultacie sądy w Polsce w zdecydowanej większości przypadków orzekają o nieważności całych umów kredytowych. Odfrankowienie jest dziś rozwiązaniem rzadkim, stosowanym głównie w sytuacjach, gdy sam kredytobiorca, poinformowany o konsekwencjach, nie wyraża zgody na unieważnienie umowy. Trend jest jednoznaczny – sądy uznają, że usunięcie wadliwych klauzul waloryzacyjnych uniemożliwia dalsze funkcjonowanie umowy.

Gdzie szukać pomocy w sprawie kredytu frankowego?

Walka z bankiem to skomplikowany proces, wymagający specjalistycznej wiedzy prawniczej i ekonomicznej. Samodzielne prowadzenie sporu jest niezwykle trudne i ryzykowne. Dlatego kluczowe jest znalezienie profesjonalnego wsparcia. Osoby zmagające się z kredytem frankowym mogą szukać pomocy w kilku miejscach. Najbardziej kompleksową obsługę zapewni doświadczony radca prawny specjalizujący się w sporach z instytucjami finansowymi. Ponadto wsparcia informacyjnego i pomocy w polubownym rozwiązaniu sporu można szukać u Rzecznika Finansowego. Warto również zapoznać się ze stanowiskami i raportami publikowanymi przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), który stoi na straży praw konsumentów. Pomocne mogą być także liczne stowarzyszenia i organizacje konsumenckie, które zrzeszają kredytobiorców i dzielą się wiedzą oraz doświadczeniami.

Podsumowanie – najważniejsze wnioski

Zrozumienie różnicy między odfrankowieniem a unieważnieniem jest fundamentem świadomej walki o swoje prawa. Odfrankowienie modyfikuje umowę, przekształcając ją w kredyt złotowy z korzystnym oprocentowaniem. Unieważnienie natomiast całkowicie ją eliminuje, prowadząc do wzajemnego rozliczenia kapitału i ostatecznego zamknięcia toksycznego zobowiązania. Obecne orzecznictwo sądowe zdecydowanie faworyzuje to drugie, bardziej radykalne rozwiązanie. Niezależnie od wybranej ścieżki, pierwszy krok to zawsze zdobycie rzetelnej wiedzy i dokładna analiza własnej umowy. Nie warto zwlekać – działanie to klucz do odzyskania finansowej wolności.

Napisz komentarz

Zadzwoń teraz